Realia contra wizerunek

Realia contra wizerunek

Okupacja korytarza (fragmentu holu) centralnego gmachu Sejmu przez grupę osób wraz z niepełnosprawnymi dziećmi może być punktem wyjścia do refleksji o łatwości zastępowania realiów wizerunkiem ich przeciwieństwa.

Okupacja sejmowego korytarza siłą rzeczy sygnalizuje, że sytuacja jest nieprawidłowa, że rząd bezdusznie krzywdzi grupę społeczną wymagającą szczególnej troski. Okupacja sygnalizuje, że rząd zapomniał o potrzebach grupy osób dotkniętej przez los. Każdy zaś chce się szczerze solidaryzować z niepełnosprawnymi i ich ofiarnymi opiekunami. W rezultacie powstaje wizerunek rządu anty-obywatelskiego.

Tymczasem jest wprost przeciwnie. Przez minione 29 lat nie było rządu o takiej wrażliwości  społecznej i dojrzałości obywatelskiej. Przykłady są znane. Dla porządku przypomnijmy choćby program Rodzina 500+, zwiększenie minimalnej pensji i minimalnej emerytury czy podniesienie kwoty wolnej od podatku. Spośród 29 postulatów – od dawna formułowanych przez środowiska osób niepełnosprawnych – 10 zostało zrealizowanych, a 5 wykonano w części. W 2017 r. z budżetu państwa wypłacono ponad 16 mld zł na wsparcie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. To prawie o 3 mld zł więcej niż w 2015 r. Jeszcze przed rozpoczęciem okupacji korytarza sejmowego premier Mateusz Morawiecki ogłosił wdrożenie programu Dostępność+, w ramach którego będą likwidowane bariery ograniczające funkcjonowanie osób niepełnosprawnych. W ciągu ośmiu lat rząd PiS na ten cel przeznaczy ponad 20 mld zł. Niedługo po rozpoczęciu okupacji rząd przygotował, a większość sejmowa uchwaliła, rozwiązania adresowane do niepełnosprawnych. Od 1 czerwca b. r. renta socjalna wzrośnie z 865 zł do 1.030 zł brutto. W porównaniu do poziomu z 2015 r. to wzrost o 39%. Ustawowo zagwarantowano osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności bez-limitowy dostęp do wszystkich wyrobów medycznych, niezbędnych dla ich funkcjonowania, a także bez-limitową rehabilitację. Szacuje się, że w domowym budżecie każdej z rodzin z niepełnosprawnymi osobami da to miesięczne oszczędności rzędu co najmniej 520 zł.

Pobieżny tylko namysł nad wizerunkiem rządu jaki stwarza okupacja korytarza sejmowego powinien doprowadzić do dyskredytacji intencji jej organizatorów. Tym bardziej, że poważyli się oni na manipulację. Otóż postulat przyznania świadczenia 500 zł na rehabilitację, który – jak wyżej przypomniałem – spełniono w formie rzeczowej, zamieniono na postulat świadczenia 500 zł w gotówce. Jednak wbrew wyżej zasygnalizowanym faktom, wielu ciągle ulega wizerunkowi rządu bezdusznego.

Socjolodzy i psycholodzy społeczni dawno wskazali przyczyny owej łatwości zastępowania fałszywym wizerunkiem obrazu, jaki powinien wynikać z realiów.

Przede wszystkim mechanizmy rządzące rozwiniętymi społecznościami i wspólnotami państwowymi są złożone. Niełatwo je rozszyfrowywać, w szczególności w warunkach codziennego zagonienia. Do tego mniej albo bardziej zawodowi komentatorzy bieżących wydarzeń – prawdę powiedziawszy – są raczej powierzchowni (nie mówię o tych, którzy świadomie wypaczają obraz rzeczywistości). Nie tak łatwo więc odróżnić na przykład to, co wynika z obiektywnych trudności od tego, co wynika z zaniedbania lub złej woli. Przykładowo, niełatwo zauważyć, że w warunkach obecnego, niestabilnego systemu orzekania o niepełnosprawności trudno ustanowić świadczenia gotówkowe. Najpierw trzeba zmienić system orzekania, później zaś będzie można rozważyć wprowadzenie świadczeń pieniężnych.

Innym czynnikiem sprzyjającym fałszowaniu rzeczywistości jest paradoksalnie współczesna technologia. Z jednej strony umożliwia ona niespotykany dotąd szeroki dostęp do informacji, z drugiej jednak strony siłą rzeczy przyzwyczaja nas do „kultury obrazkowej”, rozumianej jako kontrapunkt do „kultury namysłu”. Obrazy osób niepełnosprawnych biwakujących wraz z opiekunami na korytarzu sejmowym szybciej i intensywniej przemawiają do wyobraźni niż wyniki mniej albo bardziej żmudnych analiz rozproszonych informacji o realiach możliwości spełnienia postulatów środowiskowych.

Zjawisko powierzchowności jest oczywiście problemem życia publicznego wszystkich współczesnych krajów rozwiniętych i rozwijających się. Wydaje mi się, że lepiej z nim sobie radzą kraje, których społeczeństwa wychowywane były w kulturze pragmatyzmu i kulturze społecznego uznania dla zdolności do rozwiązywania trudności. Polacy znani są na świecie jako nacja ludzi pomysłowych, kreatywnych. To zaś jest dobrą podstawą do budowania społeczeństwa mającego realistyczne podejście do problemów, którego nie da się omamić fałszywymi wizerunkami.

Realia contra wizerunek